Natknąłem się w pracy…

Natknąłem się w pracy „Badania nad naturą i przyczynami bogactw narodów” A. Smitha na ciekawy cytat. Świetnie opisuje mentalność panującą w kraju w XVIII wieku. Jak dotąd nie sądziłem, że opisywał to w tak dosadnie i dosłownie.

„W rolnictwie praca w kraju bogatym nie zawsze jest bardziej produkcyjna niż praca w kraju ubogim, a przynajmniej nie jest nigdy o tyle bardziej produkcyjna, niż to zwykle bywa w przemyśle. Dlatego zboże kraju bogatego przy tej samej jakości nie zawsze będzie tańsze na rynku od zboża kraju ubogiego. Zboże polskie przy tej samej jakości jest równie tanie jak zboże francuskie, pomimo większej zamożności i stopnia rozwoju tego ostatniego kraju.
Zboże rolniczych prowincji Francji jest równie dobre jak zboże angielskie i jest przeważnie w równej z nim cenie, chociaż Francja ustępuje może Anglii bogactwem i stopniem rozwoju. A jednak ziemie zbożowe w Anglii są lepiej uprawiane niż we Francji, ziemie zbożowe zaś we Francji są podobno o wiele lepiej uprawiane niż w Polsce. Chociaż wiec kraj ubogi, mimo że ustępuje pod względem uprawy roli może w pewnej mierze konkurować z bogatym pod względem taniości i jakości swego zboża, nie może jednak ważyć się na podobne współzawodnictwo w istniejących tam gałęziach przemysłu, przynajmniej wtedy, gdy te gałęzie przemysłu maja w kraju bogatym dobre warunki pod względem gleby, klimatu i położenia. Jedwabie francuskie są lepsze i tańsze od angielskich, gdyż przemysłowi jedwabniczemu przynajmniej przy obecnych wysokich cłach przywozowych na jedwab surowy, mniej odpowiada klimat Anglii niż klimat Francji. Natomiast angielskie wyroby żelazne i z grubej wełny są bez porównania lepsze od francuskich, a nadto przy tej samej jakości — o wiele tańsze. W Polsce nie ma, jak się zdaje, żadnego przemysłu, z wyjątkiem produkcji przedmiotów potrzebnych w zwykłym gospodarstwie domowym, bez której żaden kraj istnieć nie może.”

#ekonomia #nauka #polska #historia #gruparatowaniapoziomu #polacy