Byłem wczoraj z zoną w…

Byłem wczoraj z zoną w restauracji, cóż rocznica. Zjedlismy całe czekadło, cala bagietka, szynka parmeńska i fiolka oliwy. Czosnek z dna buteleczki był lekko gorzkawy, a rozmaryn już totalnie mdławy, o czym wspomniałem kelenerowi. Po przystawce z owoców morza (kto to je, wali mułem i wagowo więcej muszli niż treści), przyszedł czas na wybór wina. Spróbowałem, ze świeżo otwartej butelki, tego co zaproponowali, ale taka kwasiora, że odmówiłem i wziąłem Zywca z sokiem. Jako głównie danie wybrałem stek. Do wyboru były trzy sosy i super fajnie bo udało się uprosić kelnera żeby dał mi wszystkie, serowy, pieprzowy i winny. Strasznie to podtopiło frytki, na co zwróciłem uwagę, za co w gratisie dostałem lampkę wina, tzn tego kwasu co nam chcieli wcisnąć, ale wypiłem na dwa łyki zaciskając nos i nawet ok, trochę trzepło. Na szczęście woda była za darmo, to pocisneliśmy trzy litrowe dzbanki, więc łatwo pozbyłem się posmaku drożdży z wina. Do deseru w postaci pucharu lodowego (tylko to wiedziałem czym jest w menu) wziąłem kawę. Kurwa taaka mała, że na pół łyka. Na szczęście dobraliśmy jeszcze dzbanek wody i dolewkami do filiżanki można sobie było robić fajny napój. Normalnie nie słodzę, ale cukier był na stole to posłodzilem 6 saszetek, a ciasteczko wziąłem do domu. Rachunek był na 213 zł (no comment, kur..). Przygotowałem się z drobnymi, ale nie zupełnie, bo nie mailem monety 1zl. Znaczy miałem, ale moja musiała kupić wcześniej chusteczki nie wiem po kiego jak ja zawsze mam swoją tekstylną. Dalem więc na tacę 214, i to nie było mile, bo się zacząłem denerwować i mocno pocić. Dobrze, że do rachunku dali te małe cukierki, to dopchałem czekając na resztę. Po 5minutach zrobiło się na prawdę ponuro, bo nikt nie wracał, a że Czytaj dalej...

Trzeba być kompletnym…

Trzeba być kompletnym polakiem bez wiedzy ekonomicznej aby mając gotówkę na koncie wydać ją na mieszkanie zamiast wziąść kredyt. Cóż, definicja Polaków :”) nie pamiętam dokładnych statystyk ale w usa procent nieruchomo kupionych za gotówkę nie bywa wyższy niż 30%, nie mówię już o jeszcze bogatszych krajach jak skandynawia gdzie prawie wszystko jest na kredyt. Keep up the good work poland, z pewnością szybko się wzbogacisz tą taktyką xd ktoś ma jakieś uwagi? #ekonomia #gospodarka #polska #nieruchomosci #banki #kredyt #finanse Czytaj dalej...

Dwa słowa o emeryturze….

Dwa słowa o emeryturze. Jeśli mieszkasz w państwie w którym rodzin się więcej dzieci niż umiera ludzi to bardzo dobrze. Jeśli mieszkasz w państwie, w którym według prognoz za 20 i więcej lat będzie rodziło się więcej dzieci niż umiera to jeszcze lepiej. Jeżeli mieszkasz w państwie, który jest stabilny politycznie to super. A jeszcze lepiej jeżeli masz gwarancję, że to państwo będzie stabilne politycznie i ekonomicznie za 10, 20 a nawet 40 lat. Dodatkowo jeśli masz gwarancję, że za te kilkadziesiąt lat dostaniesz godziwą emeryturę to chyba już nic nie muszę dodawać. No może tyle, że idealnie byłoby gdybyś w nagłym wypadku np. zagrożenia życia mógł wypłacić swoje pieniądze. Wtedy byłoby super. Jeżeli mieszkasz w państwie, który spełnia powyższe wymógi to możesz spać spokojnie. Nie musisz myśleć o emeryturze, starości. Państwo zrobi to dla ciebie, na najwyższym poziomie. Jeżeli jednak nie mieszkasz w takim państwie, a np. w Polsce to radziłbym ci przemyśleć czy nie lepiej oszczędzać samemu. Ja wybrałem fundusz emerytalny, który jest globalny. Fundusz, który bazuje na deflacji. Fundusz w którym nikt nie blokuje moich pieniędzy. Nikt nie będzie żył wiecznie, nie wiadomo czy dożyje się emerytury. W nagłej sytuacji fundusz pozwala mi wypłącić pieniądze. Zwrot to kilka / kilkanaście procent rocznie w perspektywie długo terminowej. Aktualnie nawet kilkaset procent rocznie w perspektywie kilku / kilkunstu lat. Fundusz idealny? Piramida finansowa? Nie. Zwyczajne „lepsze” złoto. Nie ufam ludziom. Oni są nieobliczalni. Dzisiaj podpiszę umową z osobą, która ma uśmiech na ustach, a jutro mi wsadzi nóz w plecy. Dzisiaj polityk mi coś obieca z moich pieniędzy, a jutro je przeżre. Mój fundusz emerytalny wyeliminował człowieka Czytaj dalej...

Eksperymenty przeprowadza się…

Eksperymenty przeprowadza się na studentach, bo jest ich dużo i na szczurach, bo są inteligentne. Ja jako przedstawiciel tej pierwszej grupy byłem ofiarą pewnej szczególnej innowacji dydaktycznej, która w założeniu miała mnie przygotować do odważnego tworzenia nauki. Jestem studentem ekonomii, lvl 20. Miałem dzisiaj egzamin ustny z makroekonomii na pewnej renomowanej uczelni Rzeczpospolitej Polskiej. Wszedłem do sali nieśmiało trzymając w dłoniach indeks. Wykładowca powitał mnie, a następnie kazał mi założyć okulary i zaczesać włosy do tyłu. Sam zaś przykleił sobie do twarzy końcówkę od zmiotki, po czym wyjebał mi gonga w ryj i krzyknął „ty chuju płace są lepkie”. W mig zrozumiałem, co mnie czeka. Moje przebranie miało mnie upodobnić do wielkiego przedstawiciela Austriackiej Szkoły Ekonomii Friedricha von Hayeka, zaś moim oponentem był sam John Maynard Keynes, który swoimi interwencjonistycznymi teoriami wydłużył czas trwania Wielkiego Kryzysu do czterech lat, a następnie doprowadził do stagflacji w latach 70. Począłem szkicować pionową krzywą zagregowanej podaży przy tablicy, podczas gdy profesor kopał mnie i próbował wyrwać mi kredę z dłoni. W momencie gdy chciał złapać mnie za wąsa zirytowałem się i krzyknąłem, że jego mnożniki ssą, powaliłem go na ziemię i napisałem mu na czole równanie ilościowe Fishera. Profesor był pełny podziwu dla moich umiejętności bronienia prawd ekonomicznych i z radością wpisał mi 5+. Kiedy wychodziłem zerknąłem, jak idzie drugiemu studentowi, który miał minutę, żeby jako Richard Cantillon obronić swój esej „O ogólnych rozważaniach nad naturalnymi prawami handlu” jednocześnie uwalniając się z płonącej sali. Dostał 4, bo chociaż poprawnie opisał całą teorię, to miał le Czytaj dalej...

Wrzucam rzadki moment, gdy…

Wrzucam rzadki moment, gdy zagorzałej neomarksistce kurtyna socjalizmu chwilowo opada z oczu. pokaż spoiler Creditsy w dużej części lecą do @swobodny, który treść posta o 300+ wrzucił już wczoraj, zanim obrobiłem i przygotowałem screeny. Pozdro! #bekazlewactwa #ekonomia #bekazpisu #dobrazmiana Czytaj dalej...

Mimo szczytu koniunktury,…

Mimo szczytu koniunktury, licznych inwestycji publicznych i finansowaniu z UE prawie cała Budowlanka (oprócz developerów) leci łeb na szyje. Powodem jest ogromny wzrost cen materiałów (czasami nawet kilkadziesiąt procent) oraz kosztów pracy. Jednocześnie Państwo nie indeksuje cen kontraktów, więc kontrakty podpisane np. rok temu stają się nierentowne. Jakby tego byłoby mało obecne państwo chce wprowadzić obowiązkowy split payment dla wszystkich, co uderzy głównie w podwykonawców, którzy już teraz mają problem żeby uzyskać należne płatności. Jeżeli nic się nie zmieni za rok spotkamy się w zupełnie innej sytuacji gospodarczej #gospodarka #ekonomia #neuropa #polska Czytaj dalej...

WYKOP: https://www.wykop.pl/link/4386263/popierala-zakaz-handlu-teraz-dostala-mandaty-i-pisze-do-morawieckiego/ Popierała zakaz handlu w niedziele. Teraz dostała mandaty i pisze do premiera, by zmienił przepisy – Przed wprowadzeniem ustawy o zakazie handlu w niedzielę sama wnioskowałam o zamknięcie sklepów. Życie napisało inny scenariusz. Obroty polskich sklepów spadają od czwartku do soboty, a markety intensyfikują sprzedaż – napisała w liście do premiera Mateusza Morawieckiego i marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego Elżbieta Czacharowska, właścicielka Delikatesów „U Czacharowskiej” w Ostródzie. #polityka #zakazhandlu #dobrazmiana #neuropa #ekonomia Czytaj dalej...

Spoglądam na ten deszcz i…

Spoglądam na ten deszcz i zastanawiam się nad tym ile plastiku już krąży w naturze pokaż spoiler Jesteśmy kurwa obrzydliwi! W tym roku #polska wyemitowała do atmosfery więcej toksycznych pierwiastków niż morska platforma do spalania śmieci Vulcanus pokaż spoiler Większość z nas zdechnie na raka… #przemyslenia #filozofia #ekologia #transhumanizm #ekonomia #takaprawda #polakicebulaki #medycyna Czytaj dalej...

Cła mocniej uderzają w…

Cła mocniej uderzają w Amerykanów niż Chińczyków Stal stanowi 45 proc. kosztów wytworzenia szafki, a 25-proc. cła nałożone przez Trumpa na zagraniczną stal, spowodowały podwyżkę cen na rynku. Obecnie stal można kupić za 900 dol. za tonę co jest najwyższą ceną od dekady – od stycznia wzrosła ona aż o 38 proc. https://www.wykop.pl/link/4382195/cla-mocniej-uderzaja-w-amerykanow-niz-chinczykow/ #mirkoreklama #ciekawostki #biznes #ekonomia #usa #chiny #pieniadze Czytaj dalej...